Zupa cebulowa

    • Przygotowanie
    • Minut
    • Gotowanie
    • Minut
    • Porcje
    • 5

Składniki

  • 4 duże cebule (800 g)
  • 40 g masła
  • 2 łyżki oliwy extra vergine
  • 1 płaska łyżeczka cukru
  • 1,5 litra bulionu wołowego
  • 125 ml białego wytrawnego wina
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżka listków świeżego tymianku
  • sól
  • pieprz
  • 10 grzanek z serem gruyere

Przygotowanie

  • 1. Oliwę i masło rozgrzej w dużym garnku.
  • 2. Cebulę obierz i pokrój w talarki. Przełóż do garnka i smaż, aż cebula skarmelizuje (pkt. 1 pomocnika).
  • 3. W drugim dużym garnku doprowadź do wrzenia wino i gotuj je przez minutę. Dodaj bulion wołowy, liść laurowy i ponownie zagotuj. Zestaw z ognia.
  • 4. Stopniowo wlewaj gorący wywar do cebuli. Dopraw solą i pieprzem. Zmniejsz ogień i gotuj pod przykryciem ok. 60 minut. W tym czasie zupa powinna nieco zgęstnieć.
  • 5. Pod koniec gotowania wyjmij liść laurowy i dodaj tymianek.
  • 6. W czasie, gdy zupa się gotuje, pokrój bagietkę na kromki grubości 1,5 cm. Kromki opiecz z jednej strony w piekarniku lub na patelni. Obróć je, na każdą nałóż po łyżeczce tartego sera i opiekaj, aż ser zacznie się topić.
  • 7. Przelej zupę do talerzy, ułóż na wierzchu grzanki i posyp pozostałym serem. Pyszności.

1. Karmelizowanie cebuli. Smaż cebulę na maśle z olejem 10 minut, aż zmięknie. Dodaj cukier i mieszając od czasu do czasu, smaż na wolnym ogniu 20 minut, aż cebula się zrumieni. Uważaj, żeby nie przypalić.

2 Odpowiedzi do Zupa cebulowa

  1. Ania 15 marca 2014 at 11:47 #

    Agnieszko klasyczny przepis możesz „podrasować” dodając do zupy kremówki i odrobinę chili dla pikanterii, oraz kilka ziemniaków by zagęścić zupę. I zrób z tego zupę krem. Zamiast grzanki proponuję kleks z ubitej śmietanki kremówki i odrobinę zielonej pietruszki. Wprawdzie bardziej kalorycznie ale tej wersji uległa nawet nie jedząca żadnych zup ciocia mojego małżonka.
    Pozdrawiam serdecznie Ania Rychły

    • Agnieszka Niczyporuk 17 marca 2014 at 23:12 #

      W Twoim wydaniu zupa francuska przepoczwarza się nieco w zupę staropolską, ale brzmi niezwykle ciekawie i spróbuję przetestować.:) Ania, a jak znalazłaś to miejsce? Jeszcze go formalnie nie upubliczniłam 🙂

Dodaj komentarz