Mus z wątróbki

Nie miałam pomysłu na kolację. Z nadzieją na inspirację, wertowałam leniwie moje ulubione czasopisma kulinarne. Przy okazji zaznaczyłam sobie parę ciekawostek do wypróbowania. Zaintrygował mnie przepis na grzanki z pate wątróbkowym, znaleziony w drugim numerze KUKBUK.

Propozycja połączenia wątróbek z jabłkami, cebulką i miodem brzmiała bardzo obiecująco. Wykonałam szybką wyprawę do sklepu i już byłam w posiadaniu świeżych wątróbek. Zaraz potem, w ciągu niespełna 10 minut powstał pyszny kremowy mus, którym posmarowałam obficie kromki żytniego pieczywa. Na wierzch każdej kromki położyłam odrobinę brzoskwiniowej konfitury – wątróbka uwielbia słodycz owoców  – spróbowałam i odleciałam. Kremowe, wyrafinowane i takie subtelne. Doskonale sprawdzi się zarówno jako przystawka podana na żytnim pieczywie lub jako kolacja dla trzech osób. Dokonałam drobnej modyfikacji przepisu, zmniejszając ilość gałki muszkatołowej. Cała łyżka zabiłaby każdy przepis. Dodałam 1/2 łyżeczki i w zupełności wystarczyło.

, ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz